księga gości

2006
styczeń
2005
lipiec
czerwiec
maj
marzec
luty
styczeń
2004
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2003
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
czerwiec
maj
kwiecień

Pewien wtorkowy dzien...
...kiedy to mam ferie, mialem korki z fizy (od 9 do 16:30), hardkor ;D Ogolnie bylo niezle, ok. 14 zjadlem obiadek (zamowilem sie dla przykladu Kurczak specjalny po chinsq - mniami, moje ulubione ;p - a pozniej dalej zasuwalismy (ja z 13 qmplami) ;) Wrocilem do domciu, cos tam przekasilem, na necie zlookalem, a po 17 pojechalem do qzyna by podolac sie wyzwaniu - przelozyc stary hdd (10Gb) na nowego, lepszego, ale nie byl najnowszy, firmy Compaq. Operacja zakonczyla sie nie powodzeniem, gorzej...chyba hdd sie spieprzyl ;/ jutro bede to zalatwial, bo dzis sil nie mam, wrocilem do domu o 21:40, tera jem kolacje czyli 1h pozniej ;D Pozniej bede kombinowal z serwerkiem na fotki z sylwka ;> Nio to by bylo na tyle, jak cos to zapraszam na GG - ostrzegam, za kazdy lanczuszek bedzie ban na 2-3h ;] Pozdrawiam stalych (czyt. dawnych) czytelnikow ;D
yod4 2006-01-31 22:39:35 skomentuj (0)
Powrot po bardzo dlugiej przerwie...
...a mianowicie zaczne od tego ze pisze w tym roq maturke. Tak wiem, to smutne...i jeszcze nic nie umiem :D Walic, napisze jak napisze ;) Wczoraj byla studniowka, bylo zajebiscie, jestem szczesliwy ze mam taka klase (nio, bylbym bardziej szczesliwy gdyby wywalono kilka osob :P). Potanczylo sie, pogadalo sie i bylo gut ;) Nio nic, nie bede zamulal, dodam jedynie ze jak bylem tak nadal jestem w tzw. nalogu komputerowym :P ale mysle ze coraz rzadziej na nim siedze, czesciej czytam ksiazki czy ogladam TV ;> Bye!
yod4 2006-01-21 18:46:57 skomentuj (0)
Ciag dalszy z jednej z ostatnich notek.
Ktorego dotyczyla wariatow na drogach! Bosh, szok normalnie ze az musze sie wygadac! Dzis o malo bym nie stal sie ofiara wypadku, zderzenie czolowe. Ludzie chyba mozgu albo nie maja, albo nikt ich nie nauczyl poprawnego - czyt. rozsadnego - myslenia. Rozumiem ze wam sie spieszy na wakacje, zeby jak najszybciej dojechac i najdluzej wypoczac, no ale bez chorej przesadnosci - czyt. przegietosci - przecie zdazycie jeszcze sie dosc wypoczac. A jak wam az tak zycie nie mile, to przynamniej nie bierzcie w to innych, niewinnych ludzi, ktorzy niczym NIE ZAWINILI!!! mnie az krew zalewa, z checia az nawet zbluzgac bym zechcial, jednakze jestem na tyle rozsadny by tego nie robic publicznie. To co sie mnie zdarzylo to bedzie dla mnie pamiatka do konca zycia. Jechal se kretyn kompletny i chcial wyprzedzic NA ZAKRECIE!!! totalne debilstwo, na szczescie moj kolega - ja juz przewiduje, ze bedzie zawodowym i profesjonalnym kierowca, bez mandatow - w pore zahamowal, bo az tamten ledwo sie zatrzymal, az sie mu z kol dymilo! Ehh, jeszcze blizej, to bym z kolegami pozostalymi wyskoczyl i go pobil - ehh te emocje, tak wiem ze sa zlym doradca, ale co zrobic jak takie wariaty na drogach sieja jedynie smierc! Powinni ich wykastrowac, albo do wiezienia na dozywocie - dla nich nie powinno sie litosci okazywac w moim mniemaniu. Dobra, juz az tak nie przezywajmy, odetchnijmy i dziekujmy ze sie nic nikomu nie stalo. Mnie to jedynie cisnienie podskoczylo i zoladek rozbolal. A teraz was zegnam, bo ide ogladac film na TVN :P Pozdro dla was, stalych czytelnikow ;)) i pamietajcie, nie szalejcie na drogach!!!
yod4 2005-07-31 21:19:24 skomentuj (2)
Boska imprezka (ale nie najlepsza).
Bylem u qmpla za miastem na 8nastce, oddychalem swiezym powietrzem, piatek wieczorkiem przy grillu, piweczko, gadki szmatki itp. sobota rano, czulem sie konkretnie napity (za ciezkie piwo, po takiej przerwie ?), ba...haftowalem (jakie zalamanie ;<<). Pozniej nad jeziorko, w sumie to bylo wieczorem :P ale coz, fajnie bylo, woda konkretnie zimna (lodowata na szczescie nie byla :D), wykapalem sie, bylo super. Wieczorkiem oczywiscie bylo juz ognisko konkretne, kielbaski super sie pieklo, oczywiscie nie moglo zabraknac piwka (Okocim palone), rozmowy, smiechy, podziwianie gwiazd (rozpoznalem duzy woz :P). Nastepnego a zarazem ostatniego dnia czyli w niedziele trza bylo pakowac manatki, nie chcialo mi sie, ale coz...bylo minelo, wszystko co dobre szybko sie konczy ;( Najgorszy byl powrot, ale zanim wyjechalismy, obejrzelismy se w tv dwie komedie ;p w trasie byl jeden przypadek, dosc niebezpieczny, na szczescie nikomu sie nie stalo - dzieki Bogu za cud - i szczesliwie do domu dojechalismy. Upal byl niezly, az nawet nazwac przegietym mozna bylo by to ;] tera siedze przed kompem i sie z dekka nudze, ale zara na TVN bedzie lecial film "Dowody zbrodni" wiec mysle ze nie jest tak zle ;) Zreszta w razie czego mam ksiazke Dan Brown'a "Kod Leonarda da Vinci" ;)) pozdrawiam wszystkich imprezowiczow, tym ktorzy wypoczywaja na wakacjach oraz pozostalym ;)))
HeyaH!

yod4 2005-07-31 21:12:28 skomentuj (0)
Przemyslenia podczas wakacji, inny przypadek...
...a dotyczy on dzisiejszego dnia ;] A dotyczy on tym razem kierowcow. Jadac z tata - wlasciwie wracajac z Kaszub do domu, do kochanego netka ;p bo ile to mozna siedziec w domq letniskowym na wakacjach, bo miesiac to o 2 tyg. za dlugo :P - rozmawialismy to o silnikach, to o kontrolkach i inne pierdoly. Opowiadal tez mi ze jadac po mnie, spotkal z kilka razy kierowcoff-wariatoff. LUDZIE! czy wam ludzkie zycie nie mile? Gdzie wam sie tak spieszy? Byc nad brzegiem jeziora i wypoczywac? Bo jesli tak, to wezcie sie w garsc i zwolnijcie do szescdziesiatki i dojezdzcie bezpiecznie bo nie ciekawie jest spedzac wakacje...w szpitalu! Wiem cos o tym, bo sam tego doswiadczylem. Ano 7 lat temu przez cale wakacje lezalem przez 4 tygodnie na szynie, 4 tygodnie w gipsie a pozniej przez miesiac nie moglem zginac kolana..a najlepsze to to ze we wrzesniu poszedlem do nowej szkoly - do gimnazjum. Jazda, na szczescie to nie przez wypadek samochodowy a przez gre w pilke. Wqrzylem sie na kolesia ze wsi, bo caly czas denerwowala mnie ta jego 'chore' zagrywania. Podalem przyklad jaki moze sie WAM przydarzyc! ;] coz, wg mych wnioskoff to kierowcy - ci zli, nie myslacy - maja i tak to w dupie, beda tak jezdzic, mimo tych ilosci wypadkoff jakie zdarzaja sie podczas WAKACJI a to jest ich baaaardzo duuuzo - az za duzo! ehh, plakac mi sie zachciewa..."Madry polak po szkodzie" a to i tak malo kogo dotyczy ;]] coz wiecej napisze, a to jedynie ze robta co chceta, mam to w gdzies...ale nie zagrazajcie chociaz zycia innym, niewinnym ludziom! pozdrawiam dobrych kierowcoff, ktorzy mysla za innych ;]] to wlasnie im dedykuje ta notke, mam nadzieje ze te wakacje spedzicie milo i ciekawie ;))
yod4 2005-07-24 23:24:22 skomentuj (1)
Przemyslenia podczas wakacji...
Dnia 23 (dwudziestego trzeciego) lipca 2005 (dwutysięcznego piątego) roku.
Chciałem się z wami podzielić z moimi przemyśleniami, mianowicie dotyczące zachowania człowieka. Dokładniej negatywnego, co to potrafi z człowieka zrobić mała, niewinna rzecz. Tegoż dnia o mało bym nie zbluzgał własną mamę, przez książkę. Dlaczego? Bo widzicie, pożyczyłem od koleżanki Ali książkę "Kod Leonarda da Vinci", zaczęłem ją czytać. Pewnego dnia, a było to 21 (dwudziestego pierwszego) lipca czyli w czwartek, a właściwie 2 dni później przyjechał mój kuzyn (z rodzicami, w tymże z moją chrzestną) który był na Mazurach u naszej babci. Cóż więc, zrobiłem 2 (dwu) dniową przerwę. Spędziłem dni radośnie, bo przynamniej miałem z kim popić piwo czy obejrzeć bajki dla wszystkich ("Rybki z ferajny" oraz "Lilo&Stich"), a na dworzu padał już od kilku ładnych (właściwie to nie ładnych...bo deszczowe, a one nigdy nie są fajne!) dni. Cóż dalej? Dziś rano pojechali (ehh) i tak oto zostałem "sam". Dla zbicia nudów pograłem sobie w GTA:San Andreas dla luzu. Przeszedłem dwunasty poziom Karetką odwożąc rannych do szpitala, jednakże wcześniej strażą pożarną gasiłem samochody i ludzi podpalonych. Po jakimś czasie mnie juz gra zdenerwowała, więc ją wyłączyłem i uruchomiłem RC Cars (małe samochody sterowane radiem). Przeszedłem dwie mapy, później jako kolejna gra która mnie zdenerwowała fizyką jazdy bo często się wywracałem. Postanowiłem poczytać wspomnianą wcześniej książkę "Kod Leonarda da Vinci". Szukałem jej około 10 minut (zawsze kiedy szukam u siebie w pokoju, znalezienie rzeczy zajmuje mi nie więcej jak 15 minut. Jednakże o tym później...), mama zapytawszy mnie czego szukam odpowiedziałem iż próbuję znaleść cudowną literaturę. Kiedy się dowiedziałem że najzwyczajniej w świecie pożyczyła ją mojej chrzestnej, złość opanowała mój jakże delikatny umysł, gdyby nie to że wstrzymywałem przez 10 minut to co "krążyło" w moim gardle, pewno bym użył bardzo brzydkich słów w obecności mamy. Jednakże co zrobiłem później? Ano postanowiłem rozładować swą złość w bardziej "bezpieczny" sposób dla wszystkich...przejechałem się rowerem wokół brzegu jeziora. Droga liczyła jakies 1,5-2 kilometry. Wróciłem do domu cały w błocie, bardzo zmęczony (nie ma co się dziwić, kilka dni siedzenie przy kompie a tu nagle taki duży wysiłek daje takie rezultaty). Jechałem w miarę szybko by nie myśleć jaką to głupotę zrobiła mama. Teraz właśnie siedzę i piszę tenże historię. Ale cóż pocznę dalej? Zostały mi jedynie "Konflikt interesów" Jeffery Deaver'a oraz "Przedmieście piekieł" autorstwa Martin'a Cruz Smith'a. Powiem to tak, nie zechciewa mi się ich czytać ze względu na ich nieciekawe początki, nudne jak flaki z olejem, a tego nienawidzę w książkach. Cóż będę musiał przetrwać, bo przecie nie po to je kupiłem kilka miesięcy temu żeby teraz leżały na półce i kurz się na nich osiadał. Tą historią chciałem wam pokazać co potrafi, powtarzam POTRAFI ale nie robi - nie mylić pojęć, a niestety w naszym świecie ludziom się to DOŚĆ CZĘSTO zdarza - ..., z człowieka jedna mała materialna rzecz. Więc na przyszłość pomyślcie zanim coś zrobicie! Wniosek jaki wysnułem po tymże "wypadku", to taki iż ja i moja mama mamy, co jest dziwne ale i prawdziwe, taką samą głupotę - wpierw robimy, dopiero potem myślimy a powinniśmy MY (wy również moi drodzy czytelnicy) ludzie najpierw DWA RAZY POMYŚLEĆ (a nawet i więcej dla jakiejkolwiek pewności) a dopiero potem zrobić! Co śmieszne, ludzie mi to ciągle powtarzają a sami jednak popełniają błąd. Tego właśnie nie pojmuję, może czas (myślę że conamniej kilkanaście lat) pokaże mi coś więcej na ten temat. Pozdrawiam na sam koniec wszystkich cytelników, dziękuję wam za czas jaki poświęciliście czytając tenże tekst.
yod4 2005-07-24 23:13:25 skomentuj (1)
Kilka "imprez" w jednej notce :P
   Komunia kuzynki odbyla sie w zeszlym tygodniu :p porobilem kilka zdjec (tak ze 100 :D), wybralem calkiem dobry komputer dla kuzynki - prezent z okazji komunii :p - oraz pobylem na swiezym powietrzu, z dala od cywilizacji prawie ze (tylko tv, dvd i samochod :P).
   Tera w piatek impra u qmpla (z okazji 19 urodzin). No wypilem rzecz jasna kilka browareczkoff (jest taka impra kiedy bym nie pil?Nie ma :P), a najlepsze jest to ze qpilem (tzn. wybralem :P) prezent w postaci ksiazki i trafilem na taka ktora qmpel chcial qpic, jednakze sie wstrzymal :D to sie nazywa intuicja :P wrocilem do domciu tak pare minut po 3 autobusem ;)) poszedlem spac po 5 bo se pogralem w GTA:San Andreas, az mama sie ostro wqrzyla i na mnie nakrzyczala ;p    Wstalem tak kolo 10, anglik po 11, potem znoff gralem. Po 14 qzyn przyjechal to se oboje pogralismy ;p o godzinie 17 goscie zaczeli przyjezdzac, to zaczalem grillowac z qzynem (zadna kielbaska/kaszanka sie nie spalila - na szczescie ;P). Po 20 po wypiciu szampana i zjedzeniu torta, ja z dwoma kuzynami w GTA:SA zasuwalismy ostro, a to sztuczki na rowerq wywijalismy, to na motorq i takie tam :)) Ostatni goscie pojechali...po polnocy, kolo pierwszej :D:D to ja se dalej pykalem w ta gierke (o jaa, w nalogu jestem :DD:DDD) i tak do 5 ;p zas nastepnego dnia - o boze, nie chcecie wiedziec...ale wam powiem - o...o...15. Jak zobaczylem na zegarek to o malo zem zawalu nie dostal :P pierwszy raz tak pozno. A najgorsze jest to ze mnie caly dzien glowa bolala - tak to juz mam, ze jak spie ponad 8/9 godzin to mnie boli moja biedna glowka ;(( - a na dodatek malo czasu by sie na polak nauczyc. Dzis poprawialem z Polaka, mysle ze poprawilem na 3 chociaz (jestem zagrozony ;p ale tera juz chyba nie :D) :P
   Takze mysle ze koniec juz bzdur ;p czas znoff troche popykac w ta zarabista gierke ;)) a kto wie czy nie napisza swoja druga recenzje :D Ogolnie widac baaardzo duzo zmian jesli chodzi o GTA:VC i GTA:SA ;]] Pozdrawiam wszystkich, a przede wszystkim stalych czytelnikoff oraz mych najblizszych przyjaciol ;)) A tez i Natalie...
...juz koncze pisac, bo mnie rece bola ;p
yod4 2005-06-13 15:20:32 skomentuj (1)
Wspomnienia z dlugiego weekendu.
Tak, chyba powroce jako normalny czlowiek, uczacy sie (;o lol ;o), zadowolony z zycia i takie tam :P Co do tematu (o jak ja uwielbiam 'zbaczac' z tematu - bez skojarzen - tj. nie pisac na temat, ale przynamniej ciekawe teksty, zachecajace do czytania :P i zmniejszajacy nude przy czytaniu :D no dobra dobra, wracam na wlasciwa droge ;>>) to nie powiem, ale weekend byl calkiem fajny, gdyz spedzilem z dala od cywilizacji, najwyzej jedyna oznaka cywilizacji byl komputer sluzacy do odpalania muzy (to calkiem sporej kolekcji MP3! :P). Ogolnie pospacerowalismy se, to sie opalalo w piatek - o jaa, namniej sie opalilem z qmpli, ale co sie bede mazac ;p nie narzekam :D - a to sie grilla zrobilo ;)) Nawet zdjec porobilem i to calkiem niemalej ilosci ;p z jakies 140 :D w tymze jednak po wykasowaniu tych durnych/nie majacych sensu zostalo jakies 130 :P nie ukrywam ze alkohol tez byl, jednakze ja pilem tylko browarq kilka (dokladnie to jedynie 3 wypilem ;>). Coz wiecej moglbym powiedziec, a tylko to ze wrocilem w sobote do domu, porobilem conieco w domu, baa nawet kwiatki mamusi w ogrodzie polalem woda ;D a co najlepsze ze jedna noc SAM spedzilem w domu :D az dziwnie sie czulem :P Obejrzalem se film (Wloska robota). W niedzele zas wzielem sie conieco do nauki, na polak sie uczylem (WoW, calkiem niezle mi chyba poszlo :D), troche conieco na fize. A tera dzis (poniedzialek, 30 maja) bralem sie za przypomnienie historii doktóra Tomasza Judyma z prozy "Ludzie bezdomni". Coz to wiecej moglbym napisac, nic chyba...bo mnie wena sie koncza na pisaniu przeroznego rodzaju bzdur :P ale przynamniej jest co czytac i posmiac sie z czego jest :P Pozdrawiam was moi drodzy, przede wszystkim stalych czytelnikoff. Przepraszam was tez za to ze nie mieliscie co tu czytac, jednakze wybaczcie ale nie wiedzialem juz co pisac ;(( dziekuje tez wam za wytrwalosc, cierpliwosc i zescie mnie naklonili jednakze do pisania tu cos :D dobra, koncze...bo sie nie wyrobie i bede cala wiecznosc pisac o roznych bzdurach co nie maja sensu :D:D:D
yod4 2005-05-30 15:17:32 skomentuj (2)
Coz...
...to chyba koniec kochanego bloga ;( no normalnie nie mam motywacji co za 'bzdur' na nim napisac :P Oczywiscie nie mam zamiaru jego kasowac, by jacys czytelnicy mogli poczytac mych mysli ktore byly kiedys parapsychiczne (o jaa, nowe durne slowo nie majace sensu wymyslilem :p) a tera jest - bynamniej tak mysle - w miare wporzadq ;) Ogolnie biore sie za szkole, w koncu trza bylo kiedys, dzis nawet dostalem 3 z gegry (jedna z mapki Europy i wojewodztwa w Polsce razem ;p) oraz 5 z WoSu (tzw. prasowka) ;)) Stalym czytelnikom dziekuje za to iz byli ze mna i podzielali swe uwagi ;)) moze kiedys do was wroce, mozliwe tez ze w innym miejscu zaczne pisac...swe pokrecone i pelnym humoru mysli/przekonania/zdania/opinie i inne pierdoly :D Pozdrawiam was i caluje (oczywiscie ta plec piekna ;D) a zarazem usciskuje ;))
yod4 2005-05-30 15:03:01 skomentuj (0)
Dokonczenie poprzedniej notki...
...zas w drugiej sali to jak w firmie jest :D Kilka dzialoff i takich bajeroff ;p Marketing, Sekretarka (lol) i wiele innych (nie pamietam ;p), ogolnie wspolpraca z innymi szkolami, wystawianie faktur, sqpywanie od innych szkol "towaroff" i przelewanie na ich konto "kasiorki", ogolem mowiac...niezla jazda ;)) Ale to wszystko czeka mnie...za dwa tygodnie, tj. troche wiecej, bo wlicza sie w to swieta itd. ;>
yod4 2005-03-22 21:33:12 skomentuj (3)
Praktyki...
...sie zaczely wczoraj ;p Musialem napisac C.V. oraz List motywacyjny, dzis zas gorzej chyba byc nie moglo ;p musialem opisac program do tworzenia testow/sprawdzianoff, ciekawe ile za to p-ktoff dostalem ;)) a ogolnie 5 kwietnia wyjezdzam na tydzien do Niemiec :D:D ale mysle ze mi kilka dni odpusci, wiec nie odejmie p-kcikoff co za tym pojdzie nie bedzie gorsza ocena ;p a poza tym narazie jestem w sali...gdzie sa luzy, bynamniej narazie ;)) zobaczymy co za zadanie jutro wymysla, narazie kombinuje jak umilic czas, a konkretnie zalatwiam se muze ;] dobrze ze chociaz mozna sluchac muzy i przez GG gawedzic, jutro mam zamiar tez mIRC walnac (ciekawe czy sie zgodzi <<;), no dobra, koniec pieprzenia ;p pozdrawiam ;>>
yod4 2005-03-22 21:30:48 skomentuj (0)
Mini-party ;)
Ano planuje u siebie jakies party male :P Zaprosilem kilq qmpli, ale tylko ze swej rodzinki (CBF <= skrot ;]). Ale czy to wypali, czas pokaze. A co do "sprawozdania" to dam pozniej notke z 'raportem' :P Chate wolna mam od 19:40 do 23-24 ;p ciekawe jak to wyjdzie i czy wogole wypali ;D a co wy sadzicie na temat imprez nieplanowanych? Oceny zostawcie w komentarzach (skala od 0 do 10) :D
yod4 2005-02-11 16:37:00 skomentuj (2)
Szacunek - jedno co cenie...
...tak wlasnie, a tera info dla baranich imbecyli - glownie osob z mojej klasy. Mam was w dupie, i cmokajcie mnie w dupe ;] Dla tych co to nie dotyczy to powiem jedno: nie ma sensu sie pytac co to mam na mysli, bo to sensu nie ma ;] zas jednak jesli chcecie wiedziec...to bedziecie wiedziec tylko i wylacznie wtedy kiedy zacznie was ta zasada dotyczyc. A zas wyjasnienie dla tych co to dotyczy jednak nie wiedza o co konkretnie chodzi - to chuj mnie qzwa obchodzi bo to jedno dowodzi - najwieksze was szmaty i to tak baranie, ze barani mozdzek maja czyli wlasciwie i teoretycznie nie maja ;] Zas ci co pojmuje o co chodzi i ich to dotyczy to cieszem sie ze wiedza o co chodzi i mam nadzieje ze w koncu zrozumieja czemu tak bardzo cenie szacunek ;] Pozdrawiam wszystkich madrych i inteligetnych ludzi i zycze im szybkiego powrotu na normalna droga i sami zaczna traktowac baranoff tak samo jak ja i nie dadza sie soba pomiatac oraz przekazywac tym dobrym ludziom ta oto zasade ;]

Ps. jednak musze dodac kilka informacji bo jak mowilem barany sie obraza. Chodzi o te kilka osob, ktore zawsze na ostatni dzien prosza bym im cos na necie wyszukal (bo albo sami sa leniwi, albo nie maja neta). Stawiam konkretny warunek! 3 dni wczesniej niz jest koniecznie do szkoly przyniesienie pracy/referatu badz innych dupereli, inaczej bede olewal ;] Jesli ktos nadal nie pojmuje o co chodzi, to zapraszam na GG.

Ps2. sorka, zem dopiero tera poprawil, ale albo zapomnialem albo nie mialem neta (pingi nie wracaly) ;/ pozdrawiam inteligetnych ludzi ;]
yod4 2005-01-31 00:52:12 skomentuj (5)
Cale zycie sie zaczyna...
...walic, zwariowac mozna. Co za glupota ludzi napada, ze olewaja ta nauke dla pieprzonej przyjemnosci? A mnie zas nic a nic sie uczyc nie chce, mialem chwile checi ale byly baaardzo krotkie. Czyzby te cywilizacyjne przyjemnosci (Tv, komputer itp.) mnie do reszty zepsuly? Staram sie myslec by zdac ta mature i miec konkretny zawod, ale to nie idzie, moze inna perspektywa widzenia na swiat by cos zmienila? Tyle ze jaka, bo ja nie widze, po prostu zalamka...
yod4 2005-01-26 10:36:16 skomentuj (0)
'Ohana znaczy rodzina...
...a w rodzinie nikogo się nie odtrąca ani nie porzuca." Tejze wlasnie zasady naucza Lilo (dziewczynka) Stich'a (malego i sympatycznego stworka z kosmosu). Polecam ta bajke wszystkim: mlodziezy, dzieciom oraz doroslym, a przede wszystkim rozbijajacym sie rodzinom. To wlasnie ta bajka udowadnia iz dobro zawsze zwycieza a zlo zostaje pokonane (w tejze akurat zlo, staje sie dobrem) i wszystko pieknie sie konczy ;)) Sa chwile smiechu i lez, ale jest ta bajka po prostu boska ponad wszystkie inne. Nie ukrywam ze wzruszyla mnie ta bajka ;)) Dorosli! idzcie ze swoimi szkrabami do kina i to koniecznie! ;))
Ps. fabuly konkretnie nie bede zdradzal, bo to na nic potem takie ogladanie ;]
yod4 2005-01-26 02:33:39 skomentuj (0)
Zamyslenia (kolejna czesc)...
Dopiero tera zrozumialem jaki ze mnie cholerny hipokryta. Ludziom wokolo wspominam ze samobojstwo to glupota, a sam mam niekiedy ochote ja popelnic, jednak uchrania mnie jedna rzecz - za mlody by umierac i obawa co bedzie po smierci. Co nas takiego naklania do samobojstwa? Niechec walki z bolem jakie sprawiaja nam problemy w szarej rzeczywistosci? Niechec cierpienia i czekania...na lepsze jutro?
Inna rzecz to ciekaw jestem co mnie tak nagle zacheca do nauki, chocby z jezyka polskiego (ndst na polrocze - coz, nie udalo sie), czy chociazby z innych przedmiotoff, a do tej pory nic a nic mi sie nie chcialo robic. Zadziwiam sam siebie ;)) Ale jednak jest jedna wazna rzecz, ktorej odczuwam brak - a mianowicie "milosc". Coraz mnie to bardziej zalamuje ze taki stary, a samotny. Czy to aby brak przygotowania czy obawa ze moge nie wy3mac tego bolu, zalu iz dziewczyna ktora okaze sie ta niewlasciwa? Sam juz nie wiem...co to milosc - plakac mi sie z tego powodu chce, zalamac sie tylko...jednak dalej trwam z nadzieja "na lepsze jutro" ;] A tera ide dalej czytac "Lalke" ;p i powiem nawet ze podobaja mi sie fragmenty, ale to ta jedyna zaleta tej powiesci, cala zas ksiazka...nudna jak "flaki z olejem" i przy niej kilkakrotnie juz zasnalem =]
yod4 2005-01-09 17:15:34 skomentuj (2)
SyLWeK
Sylwek, jak sylwestra, troche sie wypilo ;] 5 kolejek Bolsa z rodzina ;)) 3-4 butelki 0,5L Lecha z kuzynem, i troche Jilzina (0,5L ktory ma 18% alcoholu calej butelki ;]). Ale to jednak nie to samo co z...rodzina swa ;((( Ahhhhh wybaczcie ze nie bylo transportu ;(( po prostu spierdolilem sprawe - i to jakze bardzo - i juz ;// zycie takie to popieprzone jest ;] ale przyrzekam - jak najbardziej - ze w wakacje 2-3 tygodnie spedzi sie w domq u mnie, w Borq i bedzie niejedna okazja zeby to uczcic...a tez i sylwestra 2005-2006 spedze z wami, obiecuje to wam!!! z reka na sercu, a jak kuzyn przyjedzie to i on tez bedzie ;)) a co do Łukasza, to wiem, mam wpierdol w szkole ;))) nie bede uciekac od tego i sie tego nie boje...bo troche jednak w zyciu przeszedlem i wiem ;]
JAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAZDAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA!!!! ;]
yod4 2005-01-01 01:47:51 skomentuj (0)
Zamyslenia...
Czy jest warto zdobyc se jakas robote, a wczesniej wiedze? Moznaby sie uczyc, zdobyc konkretna wiedze...a kiedy sie zda mature, zalatwic se robote, wszystko fajnie...tylko po co? By miec dom i samemu w nim mieszkac? Jak dla mnie, jesli sie nie ma milosci w zyciu - nie odnajdzie sie ta jedyna - to wszystko pozostale nie ma sensu. Dzieki wiedzy mozna dostac robote, zarobic duzo kasy...i miec potem co by sie chcialo, ale ja nie wybiore tej drogi, niekiedy mysle ze wolalbym byc biedny. Nie mialbym problemoff z kasa ani z tymi durnymi dresiarzami - raz mnie napadli, ukradli komorke...mialem jedyne szczescie ze nic na koncie nie mialem oraz waznosc liczyla 1 tydzien + miesiac na odbieranie polaczen i smsow. Ale przejdzmy do rzeczy. Wiem, bredze - cale zycie to robie, bo jak widac nie doroslem zeby wspolzyc z miloscia. Wpierw trza poznac zycie - a do tej pory rodzice nie dali takowej szansy, przede wszystkim matka ;] ja juz powolutq mam dosc niekiedy rodzicoff. Zazdrosce kilq qmplom, ktorym to rodzice pozwalaja - wykorzystuja to w dobry sposob, sami na zycie zarabiaja. Sam czlowiek jest - bynamniej ja to tak widze - uzalezniony od otoczenia, tj. otoczenie wplywa na rozwoj osoby w mlodym wieq ;]
yod4 2004-12-30 12:30:24 skomentuj (0)
Zdolowany...
...tym zyciem juz. Swieta jak swieta, fajnie minely. ALe jakos w tym roq...dupnie cos ;/ a dzis ? ehhh, zdolowany jestem..nie ma kto ze mna pogadac, nie mam do kogo pojechac ;(( po prostu zalamanie nerwowe i chyba bym popelnil samobojstwo - jednak na to nie mialbym sil, wiec chyba skazany na cierpienie jestem ;/ a na dodatek nie chce ani mi sie uczyc, ani nic a nic. Wszystko na sile, bleeee. Chcialem na sylwka jechac do qmpla z innymi przyjaciolmi, jednak przyjazd rodziny rozjebal moje zajebiste plany ;(( a nie chce zostawiac kuzyna - on nie chce jechac - zeby potem dupe mi trula rodzina. Juz mam jej serdecznie dosc ;] Kolezanki z ktorymi tez sie chcialem umowic, to juz swoje sylwestra spedzaja z innymi. Ehhh..to po prostu kolejny rok marnie spedzony ;((( tylko i wylacznie sie pochlastac i nic ponad to ;]
yod4 2004-12-27 19:35:46 skomentuj (1)
(dokonczenie poprzedniej notki ;p)
Chcialem jedynie dodac ze rozmawiam wlasnie w miedzyczasie z kolezanka na ciekawe tematy, a to o jej chlopaq (jego zalety ;p), a to na moj temat - wczorajszego wypadu do kolezanki, czy tez jak probowalem jedna dziewczyne zabajerowac ;p a to o zyciu czy jej problemach z komputerem ;p jestem podeksytowany gdyz spotkam i poznam ja w realu ;p do tej pory - mimo ze tak blisko mieszka to jeszcze sie z nia nie widzialem ;D - to tylko przez GG rozmawiamy ;)
yod4 2004-12-12 18:17:39 skomentuj (1)

LiNkI Do sTrOnEk
Mysli
GiTaRa Zarabista stronka zwiazana z gitara ;>
InterKl@sa Zrodlo zwiazane ze szkola...
StalkeR SiTe Stronka mojego qmpla (lubi m.in. Deftones) fajna stronka ;)
New York LIVE New York NA ZYWO :D
Moje GieGie
EPuLS
stronka Marty FAQ dotyczacy bLoGoW
stronka ze zdjeciami (moimi)
moje wuwuwu

bLoGi iNnYcH
farbka_ Blog przyjaciolki =]
Aniolek-smierci
PyzaFive Qmpela z mIRCa...
SkUlDiE Extra przebojowa dziewczyna...polecam ;)
czarodziejka17 Czarodziejka moich snow ;P
Gamefa Znajoma z mIRCa
angel16
Olenka-malenka Pomogla w poczatkach tworzenia bloga...